Historia kościoła
Rys Historyczny Kościoła/Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem/Zabytkowy wystrój kościoła/ Chór muzyczny i organy
Rys historyczny
Według legendy przy tutejszym kościele mieszkał starzec, który przejeżdżających traktem z Krakowa do Olkusza błagał o ofiarę na pobielenie kościoła – stąd nazwa: Biały Kościół. Wydaje się jednak bardziej prawdopodobne że miejscowość wzięła nazwę od średniowiecznego kościoła murowanego z białego jurajskiego wapienia, który obficie występuje na tym terenie.
Parafia rzymskokatolicka w Białym Kościele należy do najstarszych parafii w Polsce. Choć nie znamy dokładnej daty jej założenia, wiadomo że już 1325 roku ówczesny pleban ks. Jan płacił świętopietrze na rzecz Stolicy Apostolskiej. W średniowieczu miejscowość miała znaczenie strategiczne, gdyż tędy przebiegał ważny trakt z Krakowa na Śląsk. Zapewne dlatego w XIV wieku, na pobliskiej skale górującej nad Doliną Kluczwody, zbudowano zamek, którego relikty można oglądać do dziś.

Dawne inwentarze podają, że kościół parafialny (zapewne drugi) miał na kamiennych odrzwiach wyrytą datę 1411 i był długi na 30 łokci, szeroki na 12 łokci oraz na 9,5 łokcia wysoki. Podobnie jak obecna świątynia, miał sklepione prezbiterium i drewniany strop w nawie. Wówczas nie było jeszcze charakterystycznej wieży, jedynie sygnaturka nad kościołem. Patronem ówczesnego kościoła była św. Maria Magdalena (obecnie jest nim św. Michał Archanioł). Jednak pierwszym patronem, czczonym w tym miejscu od wieków jest św. Mikołaj.
Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem
W głównym ołtarzu tutejszego kościoła znajduje się XVII-wieczny, łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Przedstawia on Maryję w niebieskim płaszczu ozdobionym gwiazdą, obejmującą lewą ręką dzieciątko Jezus. Dzieciątko trzyma Ewangelię, a prawą rękę ma wyciągniętą w geście błogosławieństwa. Wizerunek ten nawiązuje do bizantyjskiej ikony Matki Bożej Śnieżnej (Salus Populi Romani) z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Dodatkowo, obraz zdobią pozłacane korony, sukienka oraz gwiazdy nad postacią Maryi.
Tutejszy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem jest prawdopodobnie kopią jeszcze starszej ikony, o której wspomina kronikarz przy okazji wizytacji biskupiej z 1598 roku, zalecając „renowację obrazu i innych miejsc które tego wymagają w Wielkim Ołtarzu”. Wiele innych starych dokumentów opisuje obraz Matki Bożej w Białym Kościele jako łaskami słynący. Faktem jest więc że Matka Boża jest szczególnie czczona na tym miejscu już od wielu wieków
Kronikarz Jan Długosz opisuje piękną historię, której początek miał miejsce w Białym Kościele. W drugiej połowie XIV wieku, pleban tutejszego kościoła – Jakub z Korzkwi – był bardzo zdolny i marzył o tym aby dalej się kształcić. Niestety, był na to zbyt biedny. Gorliwie prosił Matkę Bożą o pomoc i został wysłuchany – gdy pewnego dnia wszedł do kościoła, na ołtarzu znalazł woreczek ze srebrnymi monetami (sto grzywien groszy praskich). Uważając to za zrządzenie Boże, zrzekł się probostwa i z Białego Kościoła wyjechał na studia do Bolonii. Gorąco oddał się nauce, otrzymał doktorat z prawa, a następnie pracował jako audytor w kurii papieskiej. W roku 1396 został biskupem płockim. Aktywnie bronił Polski przed Krzyżakami, znane jest jego kazanie wygłoszone przed bitwą grunwaldzką w roku 1410. Przez historyków jest uważany za jedną z najwybitniejszych postaci w ówczesnej Polsce.
To tylko jedna z wielu historii, gdyż w tym miejscu ludzie od setek lat powierzają Matce Bożej swoje troski, marzenia i prośby. Czy i Ty chciałbyś Jej o czymś powiedzieć?


Zabytkowy wystrój kościoła
Kościół parafialny w Białym Kościele posiada zabytkowe wyposażenie wpisane do rejestru zabytków ruchomych województwa małopolskiego. Większość obiektów pochodzi z końca XIX wieku. Ich autorem jest rzeźbiarz Paweł Turbas (przyjmuje się, że był wychowankiem krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych za czasów Jana Matejki, początkowo pracował w zakładzie rzeźbiarskim Franciszka Wyspiańskiego). Drewniane wyposażenie świątyni w Białym Kościele było pierwszym dużym zamówieniem tego artysty.
Kilka lat temu parafianie rozpoczęli konkretne działania w celu ratowanie drewnianych zabytków. Do tej pory udało się wykonać renowację architektonicznej oprawy chrzcielnicy, dwóch ołtarzy bocznych (ołtarza pw. św. Michała Archanioła i ołtarza pw. św. Antoniego), a także wybranych elementów ołtarza głównego oraz empory chórowej. Na renowację czekają jeszcze pozostałe elementy ołtarza głównego i empory chórowa wraz z prospektem organowym, a także ambona. Obiekty te są mocno zniszczone, a ich stan techniczny ciągle się pogarsza w związku z aktywnością owadzich szkodników drewna. Co więcej – zabytki te zostały kilkakrotnie przemalowane w wieku XX, ale trwająca restauracja sukcesywnie przywraca pierwotną kolorystykę wyposażenia świątyni.
Warto w tym miejscu wspomnieć o oryginalnej kolorystyce ołtarzy i empory chórowej. Jak pokazały badania konserwatorskie pod mikroskopem (zdjęcie obok), drewno iglaste (warstwa nr 1), z którego zbudowane są te zabytki, miało pierwotnie kolor bordowy (warstwa nr 2). Dopiero w pierwszej połowie XX wieku przemalowano je na biało (warstwa nr 3). Kilkadziesiąt lat później znów przemalowano zabytki – również na biało, choć wybrano jaśniejszy odcień (warstwa nr 5). Nr 4 to prawdopodobnie warstwa brudu, który nie został wyczyszczony przed drugim przemalowaniem

Jak zatem widać, pierwotna kolorystyka zabytkowych obiektów była inna. Przykładowo, ołtarze boczne miały odcień czerwieni z fakturą kamienia – tzw. marmoryzacja. Z kolei w ołtarzu głównym dominuje odcień bieli, choć tłem dla złoconych elementów snycerskich jest odcień czerwieni, który uwydatnia blask złota. Takie właśnie zabytki stworzył ponad 130 lat temu Paweł Turbas
Gdy uważnie oglądamy wyposażenie kościoła parafialnego, uwagę zwraca także odnowiona chrzcielnica po prawej stronie kościoła. Kolorystyka tego zabytku jest inna niż ołtarzy bocznych. Dokładne badania rzeźbionej oprawy chrzcielnicy pokazały, że pierwotna kolorystyka tego zabytku była właśnie taka jak obecnie – miała kolor brązowy. Podobnie jak balustrada niedawno odnowionej balustrady na emporze chórowej. Co ciekawe, drewniana oprawa chrzcielnicy również była dwukrotnie przemalowywana w XX wieku, a za pierwszym razem zmieniono kolor na … zielony. Z kolei pierwotny kolor ambony znajdującej się po lewej stronie kościoła jest najprawdopodobniej ciemniejszy. Uważny obserwator zauważy, że w miejscach gdzie są ubytki białej farby, przebija czarny kolor.

Chór muzyczny i organy
Ołtarze, ambona, chrzcielnica, stacje drogi krzyżowej czy polichromia na ścianach – oto elementy, które pierwsze przykuwają wzrok po wejściu do kościoła parafialnego. Jednak w naszej świątyni znajduje się zabytek o znacznie większych gabarytach. Pozostaje on niejako w ukryciu, aby swoją obecność zdradzić, gdy organy zaczynają wydobywać pierwsze dźwięki. To chór muzyczny, zwany również emporą.
Ten eklektyczny zabytek z XIX wieku, szeroki na 10 metrów i wsparty na czterech filarach, znajduje się ok. 5 metrów nad głównym wejściem do świątyni. Jego twórcą jest rzeźbiarz Paweł Turbas, który ponad 130 lat temu opracował kompletny wystrój gruntownie przebudowanej świątyni w Białym Kościele. Przyjmuje się, że twórca był wychowankiem krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych za czasów Jana Matejki i początkowo pracował w zakładzie rzeźbiarskim Franciszka Wyspiańskiego. Cały zabytek – łącznie z balustradami empory i prowadzących na nią schodków – dekorowany jest piękną snycerką z drewna lipowego. Na emporze umiejscowiony jest tzw. prospekt organowy złożony z dwóch identycznych szaf prospektowych. To w nich znajdują się dziesiątki piszczałek, których dźwięki tworzą harmonijną muzykę (z zewnątrz widoczne są tylko nieliczne piszczałki prospektowe w układzie: 5+6+7+6+5 plus dodatkowe cztery w cofniętej osi szafy prospektowej).
Niestety – nasz zabytek jest w bardzo złym stanie technicznym i wizualnym. Został w całości zaatakowany przez szkodniki drewna: widoczne są liczne otwory, w wielu miejscach zbiera się pył drzewny, a wchodząc po schodkach łatwo zauważyć wykruszone fragmenty desek. Cały zabytek w XX wieku był dwukrotnie przemalowany farbami olejnymi – po raz pierwszy na zielono, później na biało. Uważny obserwator zauważy fragmenty ze zdjętymi warstwami farby podczas badań konserwatorskich (w tym i oryginalną powierzchnię w kolorze bordowym). Również kondycja samych organów jest zła. Konieczne są poważne prace nad renowacją poszczególnych elementów instrumentu, np. nieszczelne kanały powietrzne czy zawodny system mechanicznie przenoszący ruch w kierunku piszczałek po wciśnięciu klawisza (tzw. traktura).
