Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem

W głównym ołtarzu tutejszego kościoła znajduje się XVII-wieczny, łaskami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Przedstawia on Maryję w niebieskim płaszczu ozdobionym gwiazdą, obejmującą lewą ręką dzieciątko Jezus. Dzieciątko trzyma Ewangelię, a prawą rękę ma wyciągniętą w geście błogosławieństwa. Wizerunek ten nawiązuje do bizantyjskiej ikony Matki Bożej Śnieżnej (Salus Populi Romani) z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. Dodatkowo, obraz zdobią pozłacane korony, sukienka oraz gwiazdy nad postacią Maryi.

 Tutejszy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem jest prawdopodobnie kopią jeszcze starszej ikony, o której wspomina kronikarz przy okazji wizytacji biskupiej z 1598 roku, zalecając „renowację obrazu i innych miejsc które tego wymagają w Wielkim Ołtarzu”. Wiele innych starych dokumentów opisuje obraz Matki Bożej w Białym Kościele jako łaskami słynący. Faktem jest więc że Matka Boża jest szczególnie czczona na tym miejscu już od wielu wieków.

Kronikarz Jan Długosz opisuje piękną historię, której początek miał miejsce w Białym Kościele. W drugiej połowie XIV wieku, pleban tutejszego kościoła – Jakub z Korzkwi – był bardzo zdolny i marzył o tym aby dalej się kształcić. Niestety, był na to zbyt biedny. Gorliwie prosił Matkę Bożą o pomoc i został wysłuchany – gdy pewnego dnia wszedł do kościoła, na ołtarzu znalazł woreczek ze srebrnymi monetami (sto grzywien groszy praskich). Uważając to za zrządzenie Boże, zrzekł się probostwa i z Białego Kościoła wyjechał na studia do Bolonii. Gorąco oddał się nauce, otrzymał doktorat z prawa, a następnie pracował jako audytor w kurii papieskiej. W roku 1396 został biskupem płockim. Aktywnie bronił Polski przed Krzyżakami, znane jest jego kazanie wygłoszone przed bitwą grunwaldzką w roku 1410. Przez historyków jest uważany za jedną z najwybitniejszych postaci w ówczesnej Polsce.

To tylko jedna z wielu historii, gdyż w tym miejscu ludzie od setek lat powierzają Matce Bożej swoje troski, marzenia i prośby. Czy i Ty chciałbyś Jej o czymś powiedzieć?